To tytułowe pytanie padło podczas spotkania z licealistami z Zespołu Szkół Jezuitów w Gdyni. Odbyło się ono 13 maja przed południem.

Najpierw o. Arturo Sosa spotkał się w auli szkoły z przedstawicielami młodszych grup wiekowych uczniów, którzy m.in. zaprezentowali swoje zdolności wokalne oraz znajomość języków obcych, w tym hiszpańskiego. Przełożony generalny Towarzystwa Jezusowego zachęcał ze swej strony uczniów nie tylko do zwiększania zasobów wiedzy, ale przede wszystkim do rozwijania w sobie zdolności obywatelskiego myślenia i działania w kategoriach dobra wspólnego i budowania dobrych relacji z innymi ludźmi na bazie chrześcijańskiej wiary i związanych z nią wartości.

 

Druga część spotkania z uczniami polegała na odpowiadaniu przez o. Sosę na pytania licealistów. Uczniów interesowała przede wszystkim historia życia i powołania o. generała, a także jego osobiste zainteresowania i inspiracje. I właśnie tutaj padło pytanie o ewentualne kibicowanie. W odpowiedzi uczniowie usłyszeli, że kibicowanie piłce nożnej jest dla o. Sosy pewnym „wymogiem miejsca” z uwagi na zainteresowania jego współbraci zakonnych z kurii rzymskiej. W Wenezueli, skąd pochodzi, popularniejszym sportem jest bowiem baseball. Rzymscy jezuici – stwierdził o. generał – dzielą swoje sympatie między piłkarskie kluby Roma i Lazio. On sam jednak, jak wyznał, po cichu kibicuje drużynie Napoli.

Po oficjalnych spotkaniach generał jezuitów zwiedził zespół szkół, w którym aktualnie uczy się ponad 260 uczniów wszystkich grup wiekowych. Istniejąca od 1994 r. placówka, której patronuje św. Stanisław Kostka, włącza się w różne projekty edukacyjne, także międzynarodowe. Działa tu także ośrodek sportowy z basenem.
W programie tego dnia wizyty znalazły się jeszcze spotkania z jezuickimi nowicjuszami oraz zwiedzanie Gdańska.

relacja: Tadeusz Cieślak SJ
zdjęcia: Michał Maciejny SJ