pages bg right
Co zapisywał Jezus na ziemi?

Co zapisywał Jezus na ziemi?

.

.

.

.

.

.

8 kwietnia 2019

.

Czy przydarzyło ci się kiedyś, że spisał cię policjant? A może pamiętasz lata szkolne, gdy na przerwie między lekcjami rozrabiałeś, zachowywałeś się zbyt głośno lub biegałeś jak wariat? I wtedy podszedł do ciebie dyżurujący nauczyciel, otworzył swój notes, zapytał o imię i nazwisko, a potem coś w tym notesie zapisał.

Jak w takiej sytuacji czuje się człowiek zapisywany? Myśli sobie: „Co on zapisał? Jak on to wykorzysta? Czy grożą mi jakieś konsekwencje?” Jednym słowem, nie lubimy takich sytuacji.

W rozdziale ósmym Ewangelii według Jana czytamy historię o kobiecie przyłapanej na cudzołóstwie, którą przyprowadzono do Jezusa:
– Nauczycielu, tę kobietę dopiero pochwycono na cudzołóstwie. W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co mówisz?
Jezus nie odpowiedział od razu, lecz „nachyliwszy się pisał palcem po ziemi”.
A ponieważ dalej Go pytali, podniósł się i rzekł do nich:
– Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień.
Po czym znowu „nachyliwszy się pisał na ziemi”.

Kiedy to usłyszeli, wszyscy jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych, aż do ostatnich. Pozostał tylko Jezus i kobieta, stojąca na środku (por. J 8,4-9).

Chyba każdy, słuchając nie raz tych słów, zastanawiał się, co Jezus pisał. Kogo zapisywał? Jeden za starych manuskryptów dodaje, że zapisywał grzechy tych, którzy chcieli ukamienować cudzołożnicę. Nikt nie chce, aby ktoś jego złe czyny, czy złe myśli, gdzieś zapisywał.

W powieści Edwarda Redlińskiego zatytułowanej „Awans” jest wśród bohaterów aktywista partyjny, który przekonuje mieszkańców wsi do elektryfikacji. Jeśli ktoś nie chce się zgodzić, zapisuje go w swoim notesie. Oczywiste jest, że nikt nie chce być zapisany.

Wróćmy do Jezusa zapisującego coś na ziemi, a tak naprawdę na piasku, jaki zalegał na posadzce świątyni, bo scena odbywa się w świątyni jerozolimskiej, a nie na plaży. Mistrz pisał więc na piachu, jaki wiatr nawiał na kamienną posadzkę. Dużo piachu nanosili także ludzie przybywający do świętego przybytku.

Pisanie na piasku przeganianym przez wiatr to jak pisanie na wodzie. Nawet jeśli wiejący wiatr nie zatrze napisu, to zadepczą go ludzie.

Jezus pochylił się i zapisywał na ziemi grzechy każdego, kto wytykał grzech kobiecie. A oni zawstydzeni odchodzili. Podobnie nasze grzechy zapisuje Jezus na piasku. Nie żłobi ich w kamieniu. Jest takie mądre powiedzenie: Dobro, jakiego doświadczyłeś od ludzi wykuj w kamieniu, a krzywdy, jakie ci inni wyrządzili zapisz na piasku. W kamieniu palec Boży wykuł słowa przymierza i dał je Mojżeszowi jako deklarację więzi miłości między Bogiem a Jego ludem. W kamieniu uwiecznione było Prawo, od którego nie było wyjątków. Ale Jezus objawił nam, że prawdziwe Prawo, Prawo wolności, mamy zapisane w naszych sercach. Ponadto dowiedzieliśmy się od Niego, że nasze imiona zapisane są w Niebie, a nie w notatniku surowego wychowawcy.

Gdy wszyscy zapisani na piasku już odeszli zostawiając na ziemi trzymany przed chwilą w zaciśniętej pięści kamień, został na scenie tylko Jezus i kobieta. Św. Augustyn komentuje to pisząc, że mamy tu przed sobą dwie opuszczone osoby, dwie prawdy, na które ludzie pobożni nie chcą patrzeć: ludzką nędzę i Boże miłosierdzie.

Jezus nie osądza ani kobiety ani odchodzących wiernych wyznawców Prawa. Pisząc na ziemi i nie patrząc w ich stronę, daje im szansę, by wycofali się z godnością. Nie potępia nikogo. Ich grzechy rozwieje zaraz wiatr, podobnie jak grzech pochwyconej na cudzołóstwie. Podobnie jest w naszym życiu. Jeśli nie pokochamy grzechu i wstydzić się go będziemy, wiatr Ducha Świętego rozwieje nasze niecne zamiary, oczyści nasze sumienie, zatrze ślady zła.

Jeśli grzech pokochamy i zejdziemy z drogi Ewangelii, to pozostanie nam jedynie wstyd, jak pisze prorok Jeremiasz.

„Panie! Wszyscy, którzy Cię opuszczają, będą zawstydzeni. Ci którzy oddalają się od Ciebie, pozostaną zapisani na ziemi, bo opuścili źródło żywej wody” (Jr 17,13).

Nie zapisujmy w naszej pamięci tego co złe. Pozwólmy, by wiatr Ducha Świętego rozwiał wszelkie wspomnienia krzywd, jakich doświadczyliśmy. Uczmy się odczytywać to, co Bóg zapisał w naszych sercach i także my sami zapiszmy się w sercach innych ludzi złotymi zgłoskami, a nasze imiona będą zapisane w Niebie.

Foto: Nicolas Poussin, Jezus i cudzołożnica (fragmnt), Wikimedia Commons

 

za:https://zmudzinski.blog.deon.pl/2019/04/07/co-zapisywal-jezus-na-ziemi/
Post a Comment

Komentarze zamknięte.